Udane lądowanie InSight na Marsie

W dniu dzisiejszym, kilka minut przed godziną 21szą, szczęśliwie wylądował na Marsie lądownik InSight. Jak zwykle była to bardzo skomplikowana operacja, podzielona na kilka etapów.

Pierwsze zdjęcie, kilka minut po wylądowaniu lądownika – NASA/JPL-Caltech

Bardzo ważnym elementem dla misji InSight jest próbnik „Kret”, który wbije się na 5 metrów w marsjański grunt – co najważniejsze mechanizm wbijający wykonała polska firma 🙂

Na zdjęciu tablica do kalibracji kamer z polską flagą 🙂 – NASA/JPL-Caltech

 

Pierwsze zdjęcie z kamery IDC – NASA/JPL-Caltech

Trzy lata temu pisałem na blogu o możliwości wysłania swojego nazwiska na Czerwoną Planetę. Imiona i nazwiska zostały zapisane na chipie, który zamontowano na lądowniku InSight. Wow, moje nazwisko wylądowało na Marsie 😉

Mars i Uran

Wczoraj wykorzystałem ładną pogodę na sesję astrofotograficzną. Pomimo pogody, Mars skakał po całym ekranie monitora – na szczęście coś udało się zarejestrować 🙂

Mars z 12 października 2018 roku.

Na drugim zdjęciu można zobaczyć planetę Uran – bardzo łatwo ją uchwycić w teleskopie. W okularze zdecydowanie odcina się od gwiazd, swoją budową oraz jasnym (zielono – niebieskim) zabarwieniem.

Uran z 12 października 2018 roku.

 

Podczas obserwacji wizualnych pierwszy raz trafiłem na gwiazdę podwójną w gwiazdozbiorze Andromedy, a mianowicie Almach (POLECAM). Naprawdę super widok – gwiazda jaśniejsza ma kolor jasno – pomarańczowy, natomiast druga gwiazda jest koloru niebieskiego. Złudzenie było takie jakbym obserwował Słońce i naszą Ziemię z orbity Neptuna 🙂

 

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED + Barlow x2 ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Dlaczego tak późno …

Nigdy nie myślałem, że dobre krzesło astronomiczne może być tak ważne przy obserwacjach przez teleskop. Przez kilkanaście lat stosowałem krzesła ogrodowe, a w większości przypadków obserwowałem niebo na stojąco – często zamierając w nienaturalnych pozach 🙂 Ostatnio natknąłem się na wpis na jednym z forów astronomicznych, gdzie ktoś pytał o plany budowy krzesła astronomicznego.

Już kiedyś myślałem nad sensem zakupu powyższego krzesła, ale jak to wiemy zawsze są “potrzebniejsze” wydatki, jeżeli chodzi o sprzęt astronomiczny. Przez przypadek w jednym z dużych niemieckich sklepów internetowych znalazłem ofertę znanej włoskiej firmy Geoptik. Krzesło Nadira jest w całości wykonane z grubej drewnianej sklejki i waży 4,9kg i wytrzyma obciążenie do 130 kilogramów. Na razie jestem po 3 sesjach obserwacyjnych, ale już teraz nie zamieniłbym tego krzesła na inne. Odkryłem inną jakość w obserwacjach astronomicznych, naprawdę można się skupić na obserwowanym obiekcie, a nie na cierpnących nogach 🙂

 

Krzesło astronomiczne – Geoptik Nadira

 

Do plusów powyższego krzesła można zaliczyć:

– ustawienie siedziska na 6 różnych wysokościach

– regulacja “tylnej nogi” co daje możliwość pochylenia krzesła do tyłu, np. przydatne przy obserwacjach lornetkowych

– dwa uchwyty, które dają możliwość swobodnego przenoszenia krzesła (przenosi się jak deskorolkę)

– siedzisko jest zaopatrzone w magnes i dzięki temu możemy je umieścić za krzesłem

– po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca

Do małych minusów:

– jeżeli zamontujemy siedzisko w najniższym otworze, to krzesełko ma tendencję do pochylania się do przodu (wystarczy kilka sesji i odpowiednie ułożenie nóg niweluje w/w problem)

 

Nie jest to tani zakup, za kawałek drewnianego krzesła zapłacimy około 130 euro, dlatego miałem duże obawy przy kupnie, czy aby to nie są pieniądze wyrzucone. Nawet po tak krótkim użytkowaniu już wiem, że to był zakup w dziesiątkę. Moja przyjemność z obserwacji nieba wzrosła o 200% 🙂

Od razu zaznaczam, że jest to tylko moja opinia i zapewne krzesła astronomiczne produkcji innych firm dają podobne odczucia. W powyższym tekście chodziło mi tylko o opisanie wrażeń z przesiadki z normalnego krzesła ogrodowego na krzesło astronomiczne 🙂

Pozdrawiam

Czystego Nieba 🙂

 

Już po burzy na Marsie

W ostatnią niedzielę wystawiłem teleskop na zewnątrz i skierowałem go w kierunku Marsa. Gdy tylko ujrzałem Marsa w okularze teleskopu, pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Okazało się, że skończyła się wielka burza pyłowa, która skutecznie uniemożliwiała dostrzeżenie szczegółów na powierzchni tej pięknej planety. Szkoda tylko, że podczas maksymalnego zbliżenia do naszej planety (wielka opozycja), Mars był tylko czerwoną kulką w okularze teleskopu. Na zdjęciu widoczne są zarysy powierzchni planety oraz polarna czapa lodowa.

 

Mars już po wielkiej burzy pyłowej – 9 września 2018 roku.

Poniżej Saturn, byłem zaskoczony w miarę dobrym zdjęciem – planeta była już nisko nad rozgrzanymi dachami domów (b. słaby seeing).

 

Saturn z 9 września 2018 roku.

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED + Barlow x2 ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

 

Wczorajsze spotkanie z Księżycem

Wczorajszy Księżyc oraz Saturn uchwycone nad rozgrzanymi dachami domów – uroki astrofotografii w mieście 😀

 

Księżyc – mozaika powstała ze złożenia 6 zdjęć.

 

Saturn – SW EVOSTAR 100ED + Barlow x2 ED

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED + (Barlow x2 ED – zdjęcie Saturna)

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, ICE Microsoft, PaintShop Pro

Zaćmienie Księżyca za chmurami

U mnie niestety pogoda nie dopisała :( Jest to jedyne zdjęcie jaki udało mi się zrobić podczas zaćmienia (Księżyc pokazał się na kilkadziesiąt sekund) :) Oczywiście w końcowej już fazie zaćmienia chmurki się rozeszły i pojawiło się czyste niebo :D

Zaćmienie Księżyca z dnia 27 lipca 2018 roku. Fragment Księżyca z cieniem rzucanym przez Ziemię.

 

Dodatkowo korzystając z okazji rozstawionego teleskopu, udało mi się uchwycić planetę Saturn oraz Mars.

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

 

Maraton planet

W dniu wczorajszym wykorzystałem piękna pogodną noc i “zapolowałem” na 4 widoczne planety 🙂 Wenus została zarejestrowana jako pierwsza, ponieważ zawsze krąży blisko Słońca i najszybciej znika z naszego nocnego nieba.

 

Wenus z 4 lipca 2018 roku.

 

Wenus – planeta zarejestrowana z użyciem soczewki Barlow x2

 

Saturn z 4 lipca 2018 roku.

 

Mars, słaby seeing spowodowany jest jego niskim położeniem nad horyzontem.

 

Saturn i Mars w tym roku położone są nisko nad horyzontem, co odbija się na jakości otrzymywanych zdjęć.  Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w mieście, dlatego dodatkowo przeszkadzały nagrzane dachy domów – powodowały pływanie obrazu w okularze teleskopu.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Wenus i Jowisz

W dniu wczorajszym udało mi się zarejestrować planetę Wenus oraz Jowisza z księżycem Io. Zdjęcia wykonuję w mieście i często przeszkadzają mi rozgrzane dachy domków – falujące obrazy planet w teleskopie 🙂 Widzę, że lepsze rezultaty mam, kiedy startuję tuż po zachodzie Słońca – nie ma jeszcze wtedy tak dużych różnic temperatur.

 

Wenus sfotografowana z odległości 174 042 162 km (174 milionów kilometrów 🙂 ), faza planety 75,1%.

Planeta Wenus z 17 czerwca 2018 roku.

Planeta Wenus z użyciem Barlowa 2x.

 

Jowisz sfotografowany z odległości 688 150 205 km (688 milionów kilometrów 🙂 ), faza planety 99,6%.

Jowisz z księżycem Io – na gazowym olbrzymie widoczna jest jego gęsta atmosfera (kolorowe pasy i zawirowania).

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

 

Jowisz i jego księżyce

Wczoraj przez chwilę był fajny seeing, ale jak to zwykle bywa w tym momencie pojawił się problem z montażem teleskopu – nie podążał za planetą 🙂

Gdy wszystko zaczęło pracować jak się należy, zasiadłem wygodnie do avikowania i …. seeing padł – norma 😀

 

 

Zdjęcie Jowisza z zastosowaniem De-rotacji planety.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek , Gain: 120,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Jowisz i Europa / Jupiter and Europa

W końcu zmobilizowałem się i wystawiłem teleskop na zewnątrz 🙂 Poniższe zdjęcia przedstawiają planetę Jowisz z jej księżycem (Europa). Astrofotki wykonuję w mieście i tu pojawia się problem – rozgrzane dachy domów bardzo szybko oddają zgromadzone w ciągu dnia ciepło, co wpływa drastycznie na seeing. Na drugim zdjęciu powoli wyłania się Wielka Czerwona Plama (po lewej stronie), która niecałą godzinę później jest już widoczna w całej swej krasie.

 

 

Jowisz i jego księżyc Europa, dodatkowo widoczna jest Wielka Czerwona Plama – 28 maja 2018 roku.

 

Jowisz i jego księżyc Europa – 28 maja 2018 roku.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 5000 klatek , Gain: 200, Exp. 0,018s

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro