Obłoki srebrzyste NLC / Noctilucent clouds

Od kilku lat próbowałem dostrzec obłoki srebrzyste, ale zawsze coś nie wychodziło – przeważnie winna była pogoda 🙂 Ten rok jest dla mnie łaskawy, jeżeli chodzi o obłoki NLC 😀 W dniu dzisiejszym pierwszy raz udało mi się zarejestrować chmurki w mieście – zdjęcia poniżej.

Obłoki srebrzyste NLC są to chmury polarne (mezosferyczne), są to najbardziej tajemnicze chmury.

Obłoki srebrzyste w mieście.

 

Obłoki srebrzyste i startujący samolot.

Obłoki NLC są najwyższymi chmurami obserwowanymi na Ziemi – znajdują się na wysokości około 85 km.

 

 

Aparat: Nikon D90

Ekspozycja: ISO 800, F:5.6, exp. 4s

Program: PaintShop Pro

 

Jowisz 2019 / Jupiter 2019

Po długiej przewie, związanej z brakiem pogody w końcu udało mi się rozstawić teleskop pod rozgwieżdżonym niebem.

Na poniższych zdjęciach mój pierwszy Jowisz w tym roku, chociaż przy rejestracji materiału przeszkadzały (norma dla astrofotografii w mieście) rozgrzane dachy pobliskich budynków 🙂

Jowisz – 2 czerwiec 2019

 

Jowisz z Barlow’em 2x

 

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 20% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Światło popielate / Crescent moon with earthshine

W końcu doczekałem się ładnej pogody 🙂 Majestatycznie prezentował się wąski sierp Księżyca na tle granatowego nieba – szybko wyniosłem teleskop i sprzęt i zacząłem robić zdjęcia. Zależało mi bardzo na uchwyceniu “światła popielatego” – jest to poświata widoczna na nieoświetlonej części Księżyca (dzięki światłu odbitemu od Ziemi).

“Światło popielate”

Rewelacyjnie dzisiaj prezentował się Księżyc w okularze teleskopu, szczególnie te “2 światełka” wierzchołków krateru na biegunie – wyobraziłem sobie pierwsze bazy na Księżycu 🙂

 

Mozaika złożona z 4 zdjęć

 

1 zdjęcie

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: Aparat Nikon D90

Ekspozycja: 1 klatka (ISO 400, 2 s)

Program: PaintShop Pro

2 zdjęcie

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ASI 224

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, Ms  ICE, PaintShop Pro

Rakieta Saturn V z klocków

Jakiś czas temu na jednym z forum astronomicznych, kolega podał link do strony LEGO z w/w rakietą. Jak ją zobaczyłem to … 🙂

Rakieta Saturn V składa się  z 1969 klocków (nie bez przyczyny) – to właśnie w tym roku rakieta poleciała na Księżyc.

 


 

Rakieta Apollo Saturn V – klocki LEGO

Na początku podchodziłem sceptycznie do “modelu z klocków”, ale kiedy zacząłem ją budować to wątpliwości moje szybko zostały rozwiane. Szczegółowość modelu jak na klocki – każdy stopień rakiety można odczepić,  moduł księżycowy, który można zamontować w rakiecie + moduł dowodzenia wraz z “klockowymi” pontonami.

Rakieta w trakcie składania.

 


 

Lądownik księżycowy – klocki LEGO

 


 

Moduł dowodzenia – klocki LEGO

 

Rakieta Saturn V LEGO robi również wrażenie pod względem wielkości – 1m wysokości. Zabawa po wielu latach klockami LEGO sprawiła mi dużo frajdy, naprawdę można odpocząć przy budowie modelu. Polecam wszystkim interesującym się astronomią i astronautyką, małym i dużym 🙂

 

 

Pierwsza kwadra – mozaika z 20 zdjęć

Zdjęcie Księżyca w pierwszej kwadrze – powstało w wyniku złożenia 20 osobnych zdjęć. Pod koniec wykonywanie zdjęć pojawiły się chmury, ale nie wpłynęły znacząco na widoczność szczegółów powierzchni Księżyca.

 

Mozaika z 20 zdjęć – 12 lutego 2019 roku.

 

Kilka dni później, zrobiłem zdjęcie telefonem przyłożonym do okularu teleskopu (projekcja okularowa):

telefon (iPhone 6, ISO 32, f/2.2, 1/500s) + teleskop SW EVOSTAR 100ED, okular Vixen LVW 22mm.

Zdjęcie wykonane telefonem (iPhone 6, ISO 32, f/2.2, 1/500s) – projekcja okularowa.

 

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED + (Barlow x2 ED)

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, ICE Microsoft, PaintShop Pro

Pierwszy Księżyc w 2019 roku.

Wreszcie dopisała pogoda i mogłem w nowym roku uwiecznić na fotografii nasz Srebrny Glob. Po raz pierwszy spróbowałem podłączyć lustrzankę do mojego SW EVOSTAR 100 ED – za pierwszym razem podłączyłem aparat bezpośrednio do nasadki kątowej teleskopu, ale aparat nie chciał ostrzyć. Za drugim razem podłączyłem aparat bezpośrednio do teleskopu i Księżyc się ładnie wyostrzył.

Księżyc – SW EVOSTAR 100 ED + Nikon D90

Powyższe zdjęcie powstało po zestackowaniu 30 osobnych zdjęć.

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: Aparat Nikon D90

Ekspozycja: stack z 30 klatek (ISO 200, 1/250 s)

Program: AutoStakkert 2, ImPPG, PaintShop Pro

Chmury, chmury – brak czystego nieba

Po ponad trzech miesiącach zachmurzonego nieba, wczoraj pojawiła się okazja, żeby poobserwować Księżyc i gwiazdy pomiędzy chmurami. Przez brak pogody, nie dane mi było uchwycenie komety 46P/Wirtanen 🙁

W czwartkowy wieczór, Księżyc „zbliżył” się do gwiazdy Aldebaran na odległość około 1 stopnia. Księżyc na poniższym zdjęciu jest prześwietlony, aby pokazać gromadę otwartą Hiady z najjasniejszą pomarańczową gwiazdą Aldebaran.

Zbliżenie Księżyca do Aldebarana (około 1 stopień)
Mapka z programu SkySafari 6 Pro


Aparat: Nikon D90

Obiektyw: Nikkor 50mm 1.8D

Ekspozycja: ISO 200, f/3.2, 1x1s,

Program: PaintShop Pro

Udane lądowanie InSight na Marsie

W dniu dzisiejszym, kilka minut przed godziną 21szą, szczęśliwie wylądował na Marsie lądownik InSight. Jak zwykle była to bardzo skomplikowana operacja, podzielona na kilka etapów.

Pierwsze zdjęcie, kilka minut po wylądowaniu lądownika – NASA/JPL-Caltech

Bardzo ważnym elementem dla misji InSight jest próbnik „Kret”, który wbije się na 5 metrów w marsjański grunt – co najważniejsze mechanizm wbijający wykonała polska firma 🙂

Na zdjęciu tablica do kalibracji kamer z polską flagą 🙂 – NASA/JPL-Caltech

 

Pierwsze zdjęcie z kamery IDC – NASA/JPL-Caltech

Trzy lata temu pisałem na blogu o możliwości wysłania swojego nazwiska na Czerwoną Planetę. Imiona i nazwiska zostały zapisane na chipie, który zamontowano na lądowniku InSight. Wow, moje nazwisko wylądowało na Marsie 😉

Mars i Uran

Wczoraj wykorzystałem ładną pogodę na sesję astrofotograficzną. Pomimo pogody, Mars skakał po całym ekranie monitora – na szczęście coś udało się zarejestrować 🙂

Mars z 12 października 2018 roku.

Na drugim zdjęciu można zobaczyć planetę Uran – bardzo łatwo ją uchwycić w teleskopie. W okularze zdecydowanie odcina się od gwiazd, swoją budową oraz jasnym (zielono – niebieskim) zabarwieniem.

Uran z 12 października 2018 roku.

 

Podczas obserwacji wizualnych pierwszy raz trafiłem na gwiazdę podwójną w gwiazdozbiorze Andromedy, a mianowicie Almach (POLECAM). Naprawdę super widok – gwiazda jaśniejsza ma kolor jasno – pomarańczowy, natomiast druga gwiazda jest koloru niebieskiego. Złudzenie było takie jakbym obserwował Słońce i naszą Ziemię z orbity Neptuna 🙂

 

 

Teleskop: SW EVOSTAR 100ED + Barlow x2 ED

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Dlaczego tak późno …

Nigdy nie myślałem, że dobre krzesło astronomiczne może być tak ważne przy obserwacjach przez teleskop. Przez kilkanaście lat stosowałem krzesła ogrodowe, a w większości przypadków obserwowałem niebo na stojąco – często zamierając w nienaturalnych pozach 🙂 Ostatnio natknąłem się na wpis na jednym z forów astronomicznych, gdzie ktoś pytał o plany budowy krzesła astronomicznego.

Już kiedyś myślałem nad sensem zakupu powyższego krzesła, ale jak to wiemy zawsze są “potrzebniejsze” wydatki, jeżeli chodzi o sprzęt astronomiczny. Przez przypadek w jednym z dużych niemieckich sklepów internetowych znalazłem ofertę znanej włoskiej firmy Geoptik. Krzesło Nadira jest w całości wykonane z grubej drewnianej sklejki i waży 4,9kg i wytrzyma obciążenie do 130 kilogramów. Na razie jestem po 3 sesjach obserwacyjnych, ale już teraz nie zamieniłbym tego krzesła na inne. Odkryłem inną jakość w obserwacjach astronomicznych, naprawdę można się skupić na obserwowanym obiekcie, a nie na cierpnących nogach 🙂

 

Krzesło astronomiczne – Geoptik Nadira

 

Do plusów powyższego krzesła można zaliczyć:

– ustawienie siedziska na 6 różnych wysokościach

– regulacja “tylnej nogi” co daje możliwość pochylenia krzesła do tyłu, np. przydatne przy obserwacjach lornetkowych

– dwa uchwyty, które dają możliwość swobodnego przenoszenia krzesła (przenosi się jak deskorolkę)

– siedzisko jest zaopatrzone w magnes i dzięki temu możemy je umieścić za krzesłem

– po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca

Do małych minusów:

– jeżeli zamontujemy siedzisko w najniższym otworze, to krzesełko ma tendencję do pochylania się do przodu (wystarczy kilka sesji i odpowiednie ułożenie nóg niweluje w/w problem)

 

Nie jest to tani zakup, za kawałek drewnianego krzesła zapłacimy około 130 euro, dlatego miałem duże obawy przy kupnie, czy aby to nie są pieniądze wyrzucone. Nawet po tak krótkim użytkowaniu już wiem, że to był zakup w dziesiątkę. Moja przyjemność z obserwacji nieba wzrosła o 200% 🙂

Od razu zaznaczam, że jest to tylko moja opinia i zapewne krzesła astronomiczne produkcji innych firm dają podobne odczucia. W powyższym tekście chodziło mi tylko o opisanie wrażeń z przesiadki z normalnego krzesła ogrodowego na krzesło astronomiczne 🙂

Pozdrawiam

Czystego Nieba 🙂