Wenus i Jowisz

W dniu wczorajszym udało mi się zarejestrować planetę Wenus oraz Jowisza z księżycem Io. Zdjęcia wykonuję w mieście i często przeszkadzają mi rozgrzane dachy domków – falujące obrazy planet w teleskopie 🙂 Widzę, że lepsze rezultaty mam, kiedy startuję tuż po zachodzie Słońca – nie ma jeszcze wtedy tak dużych różnic temperatur.

 

Wenus sfotografowana z odległości 174 042 162 km (174 milionów kilometrów 🙂 ), faza planety 75,1%.

Planeta Wenus z 17 czerwca 2018 roku.

Planeta Wenus z użyciem Barlowa 2x.

 

Jowisz sfotografowany z odległości 688 150 205 km (688 milionów kilometrów 🙂 ), faza planety 99,6%.

Jowisz z księżycem Io – na gazowym olbrzymie widoczna jest jego gęsta atmosfera (kolorowe pasy i zawirowania).

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

 

Jowisz i jego księżyce

Wczoraj przez chwilę był fajny seeing, ale jak to zwykle bywa w tym momencie pojawił się problem z montażem teleskopu – nie podążał za planetą 🙂

Gdy wszystko zaczęło pracować jak się należy, zasiadłem wygodnie do avikowania i …. seeing padł – norma 😀

 

 

Zdjęcie Jowisza z zastosowaniem De-rotacji planety.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 10% z 2000 klatek , Gain: 120,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Jowisz i Europa / Jupiter and Europa

W końcu zmobilizowałem się i wystawiłem teleskop na zewnątrz 🙂 Poniższe zdjęcia przedstawiają planetę Jowisz z jej księżycem (Europa). Astrofotki wykonuję w mieście i tu pojawia się problem – rozgrzane dachy domów bardzo szybko oddają zgromadzone w ciągu dnia ciepło, co wpływa drastycznie na seeing. Na drugim zdjęciu powoli wyłania się Wielka Czerwona Plama (po lewej stronie), która niecałą godzinę później jest już widoczna w całej swej krasie.

 

 

Jowisz i jego księżyc Europa, dodatkowo widoczna jest Wielka Czerwona Plama – 28 maja 2018 roku.

 

Jowisz i jego księżyc Europa – 28 maja 2018 roku.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 5000 klatek , Gain: 200, Exp. 0,018s

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

 

Algieba gwiazda podwójna w gwiazdozbiorze Lwa / Algieba Double Star in Leo

Algieba jest to gwiazda podwójna w gwiazdozbiorze Lwa. W małej lornetce nie uda nam się jej rozdzielić, natomiast przez teleskop możemy zaobserwować dwie oddzielne gwiazdy. Wokół jaśniejszej gwiazdy (gamma Leonis A) krąży planeta.

Algieba gwiazda podwójna w gwiazdozbiorze Lwa.

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 40% z 500 klatek,

Program: SharpCap, AutoStakkert, PaintShop Pro

Księżyc i Jowisz / Moon and Jupiter

W dniu wczorajszym trafiłem przez krótką chwilę na dobry seeing, czego przykładem są poniższe ostre zdjęcia Księżyca.  Niestety 5 minut później powietrze wróciło do “normy” i do końca sesji astrofotograficznej obrazy pływały w okularze teleskopu 🙁

 

Krater Herkules i Atlas

 

Krater Piccolomini – wzniesienie w centrum krateru ma wysokość około 2000m

 

 

 

Okolice krateru Janssen

 

Morze Nektaru (łac. Mare Nectaris)

 

 

Wpływ atmosfery (seeing) na jakość otrzymywanych zdjęć – zdjęcia przed obróbką.

 

Jowisz – kiepski seeing 🙂

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: Księżyc – 30% z 1000 klatek, Jowisz – 30% z 2000 klatek,

Program: SharpCap, AutoStakkert, RegiStax 6, ImPPG, PaintShop Pro

 

Mozaika Księżyca (17 części) / The moon mosaic (17 panels)

Na zdjęciu poniżej Księżycowa mozaika złożona z 17 zdjęć, które zostały wykonane 19 marca 2018 roku. Nasz naturalny satelita pięknie prezentował się na niebie w postaci cienkiego sierpa – oświetlony jest tylko w 5,2%. Polecam obejrzeć zdjęcie w pełnej rozdzielczości 🙂

Księżyc (mozaika z 17 zdjęć) – oświetlenie 5,2%

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 30% z 600 klatek ,

Program: SharpCap, RegiStax 6, ICE Microsoft, PaintShop Pro

Drugie podejście do Merkurego

Dzisiaj drugie podejście do Merkurego po dłuższym czasie 🙂 Nie jest to łatwy obiekt do uchwycenia na zdjęciu – trzyma się zawsze blisko Słońca i bardzo szybko ucieka z pola widzenia teleskopu.

Pomimo dobrego wychłodzenia teleskopu, baaardzo skakała ta mała planeta 🙂

 

Merkury (MAK 180) – 19 marca 2018 roku.

 

 

Teleskop: SW MAK 180

Montaż: SW EQ-5

Kamera: ZWO ASI 224 MC

Filtr: UV/IR Cut

Ekspozycja: 40% z 2000 klatek ,

Program: SharpCap, AutoStakkert 2, PaintShop Pro

Twoje największe zachwyty, rozczarowania i niespodzianki w wizualu.

Na jednym z forów astronomicznych kolega wimmer zadał bardzo ciekawe pytanie dotyczące obserwacji wizualnych:

Twoje największe zachwyty, rozczarowania i niespodzianki w wizualu.

Poniżej moja odpowiedź, a jakie są Twoje doświadczenia?

Największy zachwyt na początku
Obserwacje Księżyca przez mój pierwszy teleskop (Uniwersał nr 5 – 90/900 mm), który dostałem, gdy byłem w podstawówce + pojawianie się komety Hale’a-Boppa. Ciężkie były początki, kiedy nie było jeszcze Internetu i nie można było dowiedzieć się na szybko np. jak skolimować teleskop :)

 

Największy zachwyt teraz
Odkrywanie nieba przez lornetkę (na razie 10×50) – przygodę z astronomią zaczynałem od razu od teleskopu i pomijałem fakt istnienia lornetki w obserwacjach astronomicznych. Odkąd zainteresowałem się gwiazdami zmiennymi, mój pogląd zmienił się diametralnie i teraz lubię często wyskoczyć z lornetką i atlasem pod rozgwieżdżone niebo. Dzięki lornetce odkrywam dużo nowych rzeczy na niebie – wychodzi, że naprawdę słabo znałem niebo :)

Największe rozczarowanie
Kiedyś to może różnice pomiędzy tym co widzimy na zdjęciach (obiekty głębokiego kosmosu), a obserwacjami wizualnymi :) Dzisiaj to ilość pogodnych nocy z rozgwieżdżonym niebem w roku :(

 

Największa niespodzianka
Największą niespodzianką dla mnie było w 2015 roku pojawienie się Zorzy  polarnej w Wielkopolsce. Po raz pierwszy dane mi było zobaczyć to niesamowite zjawisko u siebie w mieście.  Czekałem, czekałem i czekałem w ogrodzie z przygotowanym aparatem na statywie i marzłem. Nagle na północno – wschodnim horyzoncie pojawiło się intensywne zielone światło, które podkreślało kontury budynków.  Kolor stawał się coraz bardziej intensywny, czułem się tak jakbym się znalazł w filmie „Archiwum X” i czekał na spotkanie z obcymi ;) Niesamowity widok, nie wiedziałem, że jest to tak dynamiczne zjawisko. Nagle zobaczyłem jasne, fioletowo-białe,  pionowe filary zorzy, które zaczęły falować jak firanka na wietrze. Po raz pierwszy w życiu z wrażenia zapomniałem robić fotki :) Zjawisko trwało krótko, gdy już słabło, udało mi się na końcówce zrobić zdjęcia (można zobaczyć tutaj).